Reklama

Bieganie to modny sport. Ja się tej modzie poddałam i zaczęłam trenować na początku studiów. Boom na biegi asfaltowe dopiero się zaczynał. Moda szybko przerodziła się w hobby - większość weekendów spędzałam na zawodach.  Dopiero choroba popchnęła mnie w stronę udowadniania, że wiele da się osiągnąć, jeśli włoży się w to odpowiednio dużo pracy.

Cukrzyca

Ponad cztery lata temu zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 1. Zaczęło się od chronicznego zmęczenia, wypijania kilku litrów wody dziennie, ciągłego uczucia głodu, którego nie da się zaspokoić, i nadmiernej senności.

Reklama

To, co brałam za przemęczenie, okazało się poważną chorobą. Poziom cukru prawie 500 mg/dL oznaczał konieczność pozostania w szpitalu. Leczenie cukrzycy to podawanie insuliny oraz ciągłe pomiary cukru: przed posiłkiem, po posiłku, przed, w trakcie i po wysiłku, często także w nocy. Hasło "koniec z bieganiem" potraktowałam jak wyzwanie.

Sport z cukrzycą jest zupełnie inny. W zależności od rodzaju wysiłku cukier może się podnosić lub spadać. Czasem potrzeba więc czegoś słodkiego do zjedzenia, żeby zapobiec spadkowi, a czasem dodatkowej dawki insuliny, żeby cukier nie podniósł się zbyt wysoko.

Torba treningowa cukrzyka jest nieco bardziej wypchana, podobnie plecak biegowy. Pod ręką muszą być słodkie żele, glukometr, glukagon w ampułce (ma  pomóc w przypadku gwałtownego spadku cukru i utraty przytomności), woda. Do tego przy pasku pompa insulinowa, która zastępuje trzustkę.

Jak zacząć?

Podstawą w bieganiu są buty biegowe. Mało kto jednak powie, że dobre buty niekoniecznie muszą kosztować majątek. Internetowi eksperci oczywiście od razu wskażą, że buty z dyskontu to zerwane ścięgna i groźba kontuzji. Jeżeli ktoś biega rekreacyjnie, dwa - trzy razy w tygodniu, w zupełności wystarczą mu buty kosztujące stówkę (a w przypadku dyskontowych promocji i akcji wyprzedażowych zdarza się kupić je taniej). Podobnie sprawa ma się z ubraniami: termiczna koszulka i spodenki odprowadzające pot nie muszą być ometkowane najpopularniejszym logo. A wydatki na początek to coś, co przeraża każdego.

Ktoś, kto zaczyna biegać, zdecydowanie powinien wiedzieć też jedną rzecz. Wartości biegania nie określa wynik. Social media pełne są ludzi osiągających bardzo dobre wyniki, spędzających na treningu długie godziny. Idealne ciała, wyśrubowane czasy także mogą zniechęcić do uprawiania sportu.

Jeżeli chcesz biegać, to najważniejsze, żeby czerpać z tego radość. Dla niektórych to życiówki. A dla innych możliwość biegu przez 13 godzin w zupełnej ciszy, w lesie.

Trening

Pierwsze etapy treningu to po prostu dążenie do tego, żeby móc przetrwać 30 minut bez zatrzymywania się. Ci, którzy lubią zaplanowane treningi, mogą sięgnąć po odpowiednie plany do internetu. Można też po prostu na przemian truchtać i maszerować, z czasem wydłużając odcinki pokonywane biegiem.

Do treningów biegowych warto także dołączyć trening ogólnorozwojowy. To nie musi być crossfit, wizyta w siłowni trzy razy w tygodniu, czy podnoszenie ciężarów. Wystarczy mata do ćwiczeń i trening znaleziony na YouTube. Warto wzmocnić plecy i brzuch, dzięki temu jest łatwiej wbiegać pod górę czy z niej zbiegać.

W przypadku biegania na długich dystansach i po górach, trening to nie tylko bieganie czy praca na siłowni, ale także dość duża praca z własną głową. Długodystansowe bieganie przede wszystkim wymaga odporności psychicznej i przekonania swojego ciała, żeby poruszało się dalej pomimo bólu. Nogi będą bolały tak samo mocno po pokonaniu zarówno 120 kilometrów, jak i 60. 

Gdzie biegać?

Na dobry początek warto biegać w znanym środowisku. Pobliski park, łąka lub droga do sklepu. Dużo wygodniej biega się po miękkich ścieżkach niż po betonie - warto mieć to na uwadze, planując treningi.

Jeżeli chcesz sprawdzić, jak smakuje bieganie po wzniesieniach, nie musisz wybierać się zbyt daleko. Wystarczy w pobliżu miejsca zamieszkania wyszukać las. W Krakowie można udać się do Lasku Wolskiego czy w pobliski Beskid Wyspowy.

Lekarz

To, o czym rzadko się wspomina, a o czym chciałabym wiedzieć, zanim zaczęłam biegać, to konieczność wykonywania regularnych badań. Wystarczy kontrola raz do roku i podstawowe badania krwi, EKG. W przypadku intensywnego biegania warto także udać się do lekarza sportowego czy kardiologa na konsultację.

Moja choroba znacząco ogranicza moje możliwości - niektóre treningi trzeba skończyć wcześniej z uwagi na poziom cukru, zdarza mi się odkładać sztangę, w dodatku depresja wykluczyła mnie z intensywnego biegania na kilka miesięcy. Ale ograniczone możliwości nie oznaczają, że się nie da. Dobre buty, grupa przyjaciół, odpowiednio dobrane leczenie i zanim się spostrzeżesz będziesz stać na starcie górskiego biegu. O drugiej w nocy. W środku lasu.

Autorka: Olga Dunikowska

Nazywam się Olga Dunikowska, niedawno skończyłam magiczne 30 lat. W Interii jestem człowiekiem od słów - zajmuję się pisaniem tekstów w Content Studio. Po pracy odpoczywam, podnosząc ciężary, biegając po Nowej Hucie czy w pobliskim Beskidzie Wyspowym. Ponadto jestem miłośniczką jedzenia, fanką Instagrama, specjalistką od niemożliwego: moim marzeniem jest przebiec 240 kilometrów.

POLECAMY:

Świat zamknięty w apetycznych kadrach

Poszerz horyzonty. Lataj dronem. O swojej pasji opowiada Tomasz Baniak

Na basen, na rolki, na kajaki - zabierz ze sobą psa. O swojej pasji opowiada Weronika Piwowarczyk

Interia Pasjonaci to cykl o ludziach Interii. Za funkcjonowanie złożonego organizmu, jakim jest portal, odpowiada ponad 400 osób. Poza profesjonalizmem i zaangażowaniem łączy nas oddanie swoim pasjom. Dlatego przedstawimy się wam w sposób nietypowy - przez pryzmat naszych zainteresowań i talentów.