Reklama

Pies był moim marzeniem, odkąd pamiętam. Rodzice zawsze mieli jakieś "ale". "Nie, bo mieszkamy w bloku" - słyszałam najpierw. Po przeprowadzce do domu pojawił się nowy argument: "nie, bo nie ma ogrodzenia", a potem "nie, bo mieszkasz w internacie".

Jestem im za to wdzięczna, bo dopiero teraz mój wiek i podejście do życia pozwalają mi wziąć tę odpowiedzialność na swoje barki.

Reklama

Zobacz, jak Weronika spędza czas ze swoim psem:

Jak z dzieckiem

Shooter ma prawie 2,5 roku. Dzień, w którym przywiozłam go do domu, całkowicie zmienił moje życie. O tym, z jak dużą odpowiedzialnością wiąże się posiadanie zwierząt, przekonać się można dopiero w praktyce.

Pies jest jak dziecko. Na samym początku trzeba go nauczyć, co wolno, a czego nie, wyraźnie postawić granice i przede wszystkim poświęcić na tę naukę dużo czasu. W pierwszych tygodniach życia pies potrzebuje stuprocentowej uwagi. Byłam na to przygotowana, dlatego wybrałam miot, który urodzi się zaraz przed wakacjami, żebym miała więcej wolnego.

Dzięki temu Shooter nie skacze na ludzi, nie rzuca się łapczywie do miski, siada, waruje, zostaje i przychodzi na komendę. Potrafi prosić. Oczywiście niektóre jego umiejętności doszkalamy i ciągle uczymy się nowych, ale nie sprawia mu to problemów.

Każdy chce, żeby jego pies był zdrowy i w jak najlepszej kondycji. Wyżywienie Shootera kosztuje mnie około 500 zł miesięcznie. Według mnie jest na najlepszej możliwej diecie, czyli żywieniu naturalnym zwanym BARF lub RAW. Oznacza to, że je wyłącznie surowe mięso, podroby, kości, owoce i warzywa w odpowiednich proporcjach, z dodatkiem suplementów.

Odpowiedzialność przede wszystkim

Jeżeli ktoś podchodzi odpowiedzialnie do posiadania psa, a ja staram się właśnie tak robić, podporządkowuje swoje życie drugiej istocie. Każde wyjście z domu czy dłuższy wyjazd planuję tak, żeby móc wziąć go ze sobą. Shooter jeździ ze mną do stajni, do restauracji, do znajomych, nad wodę, na basen, do lasu, na kajaki, nawet do pracy. Wiadomo, że nie zawsze, ale jak najczęściej. Jeżeli są miejsca, w które nie mogę go zabrać, po prostu zostaję w domu.

Oczywiście w samochodzie zawsze jest osobna torba z jego rzeczami. Znajdują się tam obowiązkowo: miska, butelka wody, smaczki, piłka i inne zabawki, ręcznik, szlafrok (tak mój pies ma swój szlafrok - ale wyjątkowy, bo kupiony od Fundacji Pomocy Goldenom Aurea), kaganiec (jeszcze nigdy nie wykazał w stosunku do nikogo agresji, ale niektóre miejsca po prostu wymagają), apteczka i smycze.

Psie sporty

Jest wiele psich sportów, które możemy uprawiać z pupilami. Nasz ulubiony to agility. Polega na tym, że pies musi pokonać odpowiednio przygotowany tor przeszkód. Wśród przeszkód znajdują się m.in. huśtawka, slalom, tunel, skocznia do skoku w dal czy stacjonata (pionowa przeszkoda - jak do skoków konno).

Inną konkurencją jest obedience - tu koncentrujemy się przede wszystkim na posłuszeństwie. Wydajemy psu polecenia, które musi wykonać bezbłędnie i szybko: siad, waruj, stój, odesłanie na miejsce, przyniesienie aportu, itp.

Rally obedience jest "luźniejszą" odsłoną obedience. Pies musi wykonywać kolejno polecenia przewodnika (tor ustawia się za pomocą specjalnych tabliczek z komendami, jakie należy wykonać), ale ta konkurencja stawia nacisk głównie na zabawę. Przewodnik może zachęcać psa do wykonywania poleceń oraz chwalić go i nagradzać.

Dla miłośników biegania jest canicross - bieg przełajowy z czworonogiem. Pies powinien być zapięty do specjalnego pasa na biodrach właściciela za pomocą smyczy z amortyzatorem. Wówczas pies ciągnie przewodnika i pomaga mu w biegu. To szczególnie popularna dyscyplina w kategorii psich zaprzęgów.

Jest też wiele innych dyscyplin, jak chociażby skoki do wody.

Odda miłość ze zdwojoną siłą

Posiadanie psa to duża odpowiedzialność, ale też świetna zabawa. Przy poświęceniu odpowiedniej ilości czasu i uwagi możemy urozmaicić życie nie tylko naszemu pupilowi, ale również sobie. Polecam każdemu - zwłaszcza, że miłość, którą go obdarzycie, odda wam ze zdwojoną siłą.

O autorce: Weronika Piwowarczyk

Nazywam się Weronika Piwowarczyk. Mam 21 lat, a w Interia.tv pracuję niecałe pół roku. Zajmuję się scenariuszem, animacją oraz montażem filmów. Najbardziej lubię tematy lifestyle'owe, bo można je ciekawie przedstawić animacją. Poza pracą moje zainteresowania nie odbiegają daleko. Skończyłam Technikum Łączności na kierunku technik-informatyk, zajmuję się grafiką komputerową, fotografią oraz właśnie produkcją wideo. Uwielbiam spędzać czas z moim psem i zabierać go w najróżniejsze miejsca. Dodatkowo interesuję się żywieniem i behawioryzmem psów. Kiedyś trenowałam piłkę ręczną, byłam nawet w kadrze wojewódzkiej, ale to już przeszłość - za to od dwóch lat jeżdżę konno. W wolnych chwilach lubię się też zrelaksować, grając na gitarze, ukulele, pianinie albo po prostu czytając książki.

Złap bakcyla! Poznaj pasję Tomka Baniaka

Interia to ponad 400 osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie złożonego organizmu, jakim jest portal. Poza profesjonalizmem i zaangażowaniem łączy nas oddanie swoim pasjom. Dlatego przedstawimy się wam w sposób nietypowy - przez pryzmat naszych zainteresowań i talentów.